Każdego roku publikowane są dziesiątki badań wskazujących na to, ilu Polaków aktualnie korzysta z sieci. Dziś mówi się więcej – ponad połowa z nich ma robić to w celach zakupowych. Wydłuża się też czas, w którym przebywamy w sieci. Robimy to także za pośrednictwem coraz liczniejszych urządzeń mobilnych.

Fakty mówią same za siebie: konsumenci (a za nimi biznes) przenoszą się do świata wirtualnego, zatem warunkiem przetrwania firm staje się dobrze prowadzona i widoczna w Google, odpowiednio zoptymalizowana strona internetowa.

Strona www jest podstawą, nawet jeśli nie pracujemy w branży e-commerce, choćby ze względu na to, że pełni również rolę wizytówki. Pozycjonowanie jest więc fundamentem prowadzenia działalności gospodarczej, bez którego przedsiębiorstwo praktycznie nie istnieje w sieci. Dobrze skonstruowana strona dzięki optymalizacji pozycjonuje się wyżej w Google, a więc trafia do osób zainteresowanych usługami firmy, co przekłada się na większe zyski, silniejszą pozycję i markę przedsiębiorstwa. Aby działania związane z SEO (czyli optymalizacja strony pod wyszukiwarkę) były skuteczne i przynosiły zwiększenie zysków, należy unikać kilku kluczowych błędów.

Niedopracowane metatagi

Jednym z najczęstszych niedopatrzeń jest brak znaczników meta lub ich złe uzupełnienie. Metatagi title (tytuł) i description (opis) powinny odnosić się do treści prezentowanych na danej podstronie i informować, zarówno roboty wyszukiwarki, jak i internautów przeszukujących sieć, co właściwie znajdą po kliknięciu w link. Wśród nagminnie występujących błędów podczas tworzenia tagów wymienić należy stosowanie nazwy sklepu jako tytułu opisującego wszystkie podstrony.

Dobrze uzupełniony tag title powinien dawać czytelną informację, co znajduje się pod adresem, a właściwie uzupełniony description ma być krótkim tekstem zachęcającym internautów sprawdzających wyniki wyszukiwania do wejścia na stronę. Dopracowanie metatagów umożliwia zwiększenie przejrzystości strony i nakłonienie internautów, by sprawdzali jej zawartość.

Duplicate content

Duplikacja treści to powielenie materiału opublikowanego już wcześniej w Internecie. Jeśli jakaś część zawartości twojej strony istnieje już pod innym adresem URL (niezależnie od tego czy chodzi o jedną z podstron twojej domeny, czy też o materiał znajdujący się w innej witrynie) możesz spodziewać się kar ze strony Google. Wyszukiwarka kładzie bowiem duży nacisk na oryginalność zawartości stron internetowych.

Duplikacja treści jest problemem najczęściej dotykającym sklepy internetowe, które publikują gotowe opisy produktów przygotowane przez producentów. W takim wypadku lepiej jest jednak poświęcić czas na stworzenie unikalnych tekstów i opisać poszczególne produkty w sposób interesujący dla użytkowników. Dzięki temu Google nie uzna nas za plagiatorów, a klienci poświęcą większą uwagę na zapoznanie się z naszymi usługami.

Niezoptymalizowane grafiki

Bardzo ważnym elementem współczesnych stron internetowych są zdjęcia, obrazki i infografiki zwiększające atrakcyjność prezentowanych na stronie materiałów (stanowiąc świetny sposób na przykucie uwagi surfujących po sieci internautów). Powinny one jednak stanowić atrakcyjny dodatek zarówno dla ludzi, jak i robotów wyszukiwarki. Niestety potencjał grafik zwykle jest marnotrawiony. Wystarczy kilka naprawdę prostych czynności, by stanowiły one cenne wsparcie podczas optymalizacji strony. Przede wszystkim grafiki powinny być opatrzone atrybutem ALT – tekstem, który wyświetla się, jeśli przeglądarka nie jest w stanie załadować obrazka. To pewnego rodzaju wiadomość dla użytkownika o tym, co powinno znaleźć się w danym miejscu, jeśli obrazek z jakichś powodów się nie wczyta. Przede wszystkim to jednak czytelna informacja dla robotów wyszukiwarki odnośnie zawartości grafiki (Google nie potrafi odczytywać obrazów, z tego względu potrzebuje opisu słownego).

Złe linkowanie wewnętrzne

Linkowanie wewnętrzne dotyczy struktury witryny. Chodzi tutaj o układ odnośników kierujących użytkownika od jednej podstrony do innej (na przykład z zakładki „oferta” do zakładki „kontakt”). Bardzo często nawigacja między poszczególnymi podstronami jest wykonana w sposób nieczytelny dla użytkowników i wyszukiwarki, co pośrednio skutkuje gorszym indeksowaniem w Google (i w konsekwencji przynosi mniejsze zyski).

Poprawa linkowania wewnętrznego polega przede wszystkim na zwiększeniu przejrzystości struktury strony (choćby poprzez umieszczenie linków do poszczególnych kategorii na stronie głównej). Oprócz tego należy przygotować czytelniejszą zawartość odnośników stosowanych do linków przekierowujących (np. „pobierz ofertę” zamiast „kliknij tutaj”). Podczas poprawy linkowania wewnętrznego należy się upewnić, że wszystkie podstrony są dostępne dla wyszukiwarki – robot Google ma problemy z odczytywaniem linków zawartych w obrazach lub animacjach, dlatego lepiej jest zrezygnować z odnośników w postaci materiałów stworzonych w technologiach takich jak Flash czy Java na rzecz klasycznych linków w HTML.

Niedopracowana wersja mobilna

Na świecie i w Polsce widać wyraźny, stale trwający wzrost udziału ruchu mobilnego w sieci. Konsumenci coraz częściej do przeglądania internetu i podejmowania decyzji zakupowych wykorzystują swoje smartfony i tablety, dlatego absolutną koniecznością staje się dopasowanie strony do standardów mobile. Po aktualizacji algorytmu Google z ubiegłego roku strony przystosowane do odczytu na urządzeniach przenośnych są premiowane lepszymi wynikami wśród wyszukiwań mobilnych. Wynika to z tego, że Google kładzie coraz większy nacisk na optymalizację stron dla użytkowników urządzeń mobilnych. Ignorowanie trendu mobile jest więc ogromnym błędem.