Od czasu wprowadzenia przez wyszukiwarkę Google algorytmów Pandy i Pingwina pozycjonowanie stron przeszło prawdziwą rewolucję. Dawniej częstą praktyką było zaśmiecanie Internetu wieloma treściami o niskiej jakości, obecnie opieranie się na tej strategii nie ma już racji bytu.

W długofalowej perspektywie budowanie pozycjonowania na dużej ilości krótkich i mało wnoszących treści wiąże się nieuchronnie z nakładaniem kar przez wyszukiwarkę. Wymusiło to zmianę filozofii działania w branży SEO, czego konsekwencją było uwzględnienie contentu w działaniach optymalizacyjnych.

SEO i Content – mieszanka idealna?

Fot. Jonas Hösler

content

Nowe algorytmy Google odwróciły sytuację o 180 stopni. W ciągu ostatnich dwóch lat podstawą stały się merytoryczne, angażujące użytkownika treści. Wielu pozycjonerów uznało, że „content jest królem”, który szybko zdetronizuje SEO. Jest to jednak myślenie błędne – nawet dobry content nie obejdzie się bez wsparcia optymalizacji – nie będzie mieć siły przebicia i okaże się stratą czasu. SEO i content, choć nie są tym samym, wzajemnie się uzupełniają.

 

 

Kluczem są słowa

Content musi być tworzony zgodnie z technicznymi kryteriami narzucanymi przez optymalizację. Sprawne łączenie marketingu treści i SEO jest bardzo efektywną strategią. Poradniki, artykuły, słowa kluczowe, opisy na stronie – to wszystko oparte jest na treściach, które muszą być przystosowane do spełniania pewnych norm stawianych zarówno przez wyszukiwarkę, jak i użytkownika. Podstawą jest oczywiście content seotworzenie materiałów merytorycznych i angażujących czytelników. Lata publikowania w sieci krótkich tekstów wypełnionych słowami kluczowymi osadzonymi wyłącznie w celu manipulowania wynikami wyszukiwania sprawiły, że obecnie Google wymusza tworzenie treści wyczerpujących dany temat, sformatowanych w sposób atrakcyjny dla internautów. Widać to chociażby po tym, że w najwyższych wynikach wyszukiwania obecnie plasują się publikacje zawierające więcej niż 2000 słów (dłuższy tekst to m.in. większa szansa na wykorzystanie potencjału tzw. długiego ogona, czyli mniej konkurencyjnych fraz składających się z kilku słów). Jakościowe teksty to podstawa, dlatego bezwzględnie należy unikać stosowania strategii opartych na generowaniu dużej ilości mało wartościowego contentu profilowanego pod boty Google, a nie użytkowników. Sama jakość tekstu nie wystarczy jednak – potrzebna jest też właściwa forma zwiększająca jego atrakcyjność dla osób przeglądających Internet. Przede wszystkim chodzi tutaj o kwestię wizualną – absolutną podstawą jest schludne formatowanie tekstu, korzystanie z nagłówków, wypunktowań i słów kluczowych wplecionych w naturalny sposób. Coraz bardziej liczy się też oprawa – materiały wzbogacone o filmiki wideo, infografiki lub zdjęcia angażują internautów w większym stopniu, co niesie ze sobą wiele korzyści (lepsza świadomość marki, spadek współczynnika odrzuceń, dłuższy czas spędzany na stronie). Dodatkową korzyścią z wplatania grafik do tekstów i artykułów jest możliwość wpisywania fraz kluczowych w alternatywne opisy takich materiałów. Filmiki natomiast stają się szczególnie atrakcyjne, gdyż Google jako właściciel YouTube niezwykle przychylnie patrzy na umieszczanie filmów z tego serwisu na łamach strony internetowej.

Tworzenie contentu SEO
seo content diagram

Content Seo – regularne publikowanie oryginalnego i angażującego contentu skutkuje dodatkowym ruchem na stronie. Internauci lubią zapoznawać się z dobrymi materiałami, często promują je dalej za pomocą portali społecznościowych, a także własnych stron i blogów. Umieszczanie przez czytelników odnośników do strony internetowej w innych miejscach sieci nie tylko wzmacnia siłę i zasięg marki, ale również podnosi pozycję witryny w Google. Regularne publikowanie contentu przekłada się na lepsze miejsca w rankingach wyszukiwarki, ponadto pozwala na łatwe rozbudowanie wewnętrznego linkowania, czyli umieszczania w tekstach odnośników do innych publikacji zamieszczonych na tej samej stronie. Wpływa to korzystnie zarówno na ruch na stronie, jak i na ocenę wystawianą witrynie przez Google. Takie przykłady pokazują, że choć SEO i content nie są tym samym, to content spełniający techniczne wymogi stanowi świetne wsparcie dla optymalizacji.